piątek, 8 września 2023

Upragniony powrót do Polski

Wreszcie nastał ten upragniony dzień 6 stycznia 2017 roku wraz z moją córką M. wróciłyśmy do Polski.

Obiecałam sobie, że jak tylko wylądujemy pierwsze miejsce po przyjeździe do Torunia będzie to Kościół Świętego Piotra i Pawła gdzie jest przecudny wielki obraz Jezusa Miłosiernego.

Chciałam najpierw spotkać się z moim Panem i Bogiem, moim Przyjacielem, który przez te wszystkie lata troszczył się o nas, wpierał, dawał siłę, uzdrawiał zranienia.

I tak jak postanowiłam tak też zrobiłam.

Było to święto Trzech Króli, więc pomimo zmęczenia poszłam też do naszej parafii na mszę świętą gdzie prawie całą przepłakałam ze szczęścia.

Byłam już u siebie, w kraju który kocham, w moim kraju.

Przede mną jeszcze dużo pracy było, musiałam rozpakować nasze rzeczy, zatroszczyć się o M., której świat się zmieni całkowicie. 

Nowy dom, szkoła, koledzy i koleżanki.

Wiedziałam, że muszę znaleźć pracę i nie będzie łatwo.

Ale pamiętałam o tym, że mam Przyjaciela, który wszystko poukłada....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Misja opiekun

Ponad rok nie mogłam znaleźć pracy. Zaczęłam upadać na duchu, załamałam się. Tydzień przed znalezieniem pracy zawołałam do Boga, że nie daję...