poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Święta Wielkanocne 2007

Wraz z moim synem zaplanowaliśmy, że Święta Wielkanocne spędzimy w Polsce. 

Ponieważ byłam już w 7 miesiącu ciąży do Polski wybraliśmy się autokarem.

Po 11 miesiącach przyjechałam po raz pierwszy od czasu wyjazdu do Irlandii do Polski.

Pamiętam naszą radość, chociaż wstydziłam się, sytuacji w jakiej byłam. 

Myślałam co powiedzą sąsiedzi, jak będą na mnie patrzeć we wspólnocie, którą bardzo chciałam odwiedzić. 

Bałam się reakcji każdej napotkanej osoby.

Pomimo moich obaw był to wspaniały czas. 

Mogłam uczestniczyć w polskiej mszy świętej, pójść do spowiedzi w swojej parafii.

Nastało Tridium Paschalne i stała się rzecz, której się nie spodziewałam. 

Stałam na końcu kościoła obok mojej mamy, był Wielki Piątek i nagle znalazłam się tak jakby gdzieś indziej. 

Widziałam mękę Pana Jezusa, nie przestawałam płakać.

Widziane przeze mnie obrazy były tak autentyczne. 

Przez łzy widziałam, że ludzie stojący obok patrzyli na mnie, ale ja nie mogłam tego zatrzymać. 

Chciałam się schować, stać się niewidzialna. 

Z jednej strony byłam świadoma co się dzieje, z drugiej wstydziłam się tych ludzi, którzy tego nie wiedzieli.

Po tym doświadczeniu zdałam sobie sprawę, że te wszystkie rany cielesne zadane Jezusowi są spowodowane przez takie osoby jak ja. 

Było mi przykro obiecałam sobie, że już nigdy w ten sposób nie zgrzeszę, nie chcę ranić mojego Pana i Boga.

Święta spędziłam z rodziną i zbliżał się czas naszego powrotu do Irlandii.

Nie pamiętam który to był dzień. 

Mama zaproponowała mi, abym poszła z nią do Pani W., która organizowała spotkanie ich grupki. 

Poszłyśmy opowiedziałam im o moich przeżyciach i o imionach, które wybrałam. 

Gdyby urodził się chłopiec miał mieć na imię Ł., dziewczynka miała mieć na imię M.

Po spotkaniu Pani W. zaproponowała mi modlitwę wstawienniczą, zgodziłam się.

Podczas modlitwy powiedziała mi takie słowa: "Dzięki temu, że pokażesz to dziecko całemu światu nigdy niczego wam nie zabraknie". 

Po chwili dotknęła mojego brzucha i powiedziała "M. pamiętaj, że ciocia cię głaskała".

Nie wiedziałam jeszcze wtedy czy będzie to chłopiec czy dziewczynka.

Nawet po tej modlitwie nie wierzyłam, że mogłaby być to dziewczynka. 

Czekałam na chłopca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Misja opiekun

Ponad rok nie mogłam znaleźć pracy. Zaczęłam upadać na duchu, załamałam się. Tydzień przed znalezieniem pracy zawołałam do Boga, że nie daję...