środa, 2 sierpnia 2023

Codzienna modlitwa o przemianę mojego taty

Czas płynął, codziennie zauważałam zmiany zachodzące w moim życiu. 

Moje życie stawało się z dnia na dzień lepsze. 

Zaczęłam zauważać rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. 

Wszystko było jakby inne.

Pomyślałam wówczas, jeśli Bóg tak bardzo działa w moim życiu i zmienia wszystko na lepsze, to zacznę prosić Go o przemianę mojego taty.

W głębi duszy wiedziałam, że jest dobrym człowiekiem, ale przez alkohol bardzo pogubionym. 

Postanowiłam, że będę codziennie wieczorem wyobrażać sobie, że kładę na niego ręce prosząc Pana  Jezusa by go przemienił i przyciągnął do siebie, aby też mógł poznać Jego dobroć i miłość.

Nie wiem, kto w niebie mi pomagał, ale nie musiałam czekać długo.

Tata zaczął zauważać we mnie zmiany. 

Był zdziwiony, że kiedy on wpada w złość, ja nie reaguje już tak jak kiedyś. 

Dziwił się jak w tak krótkim czasie z niezrównoważonej emocjonalnie, wulgarnej córki stoi przed nim nowa osoba, która już nie jest taka sama.

Kiedy on w emocjach coś przykrego mówił, byłam pełna pokoju, nie reagowałam już złością lecz w duchu modliłam się.

Ojciec nie mógł tego pojąć, zaczął zadawać pytania, a ja chętnie mu opowiadałam o kursie Alfa i Panu  Jezusie.

Początkowo nie chciał w to wierzyć, był niecierpliwy, wpadał w złość. 

Nie poddawałam się  i opowiadałam mu o miłości i dobroci Boga kiedy tylko mogłam.

I tak zaraz po Świętach Wielkanocnych w roku 2005 zaczął kurs Alfa. 

Skończył go i  do dnia dzisiejszego nie pije. 

Bóg przemienił Go i pomimo, że teraz trochę się pogubił to nadal uwielbia Boga i codziennie się modli. 

Pomimo rożnego rodzaju nieporozumień między nami, już nie jest taki jak kiedyś. 

Stał się innym człowiekiem i dziękuję za to Bogu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Misja opiekun

Ponad rok nie mogłam znaleźć pracy. Zaczęłam upadać na duchu, załamałam się. Tydzień przed znalezieniem pracy zawołałam do Boga, że nie daję...