środa, 19 lipca 2023

Wstęp

Cześć.

Wielu osobom wiara w Boga kojarzy się ze "średniowieczem", dlatego chciałabym podzielnic się z Wami kilkoma historiami z mojego życia. 

Nie są one zmyślone, czy gdzieś przeczytane. 

Są  one prawdziwe i wydarzyły się naprawdę.

Chciałabym, aby pomogły Wam, tak jak mi kiedyś odnaleźć sens życia i byście poznali Tego komu najbardziej na nas zależy. 

Tego dla kogo jesteśmy wszyscy ważni pomimo upadków, popełnianych błędów...

Zanim poznałam Boga, próbowałam znaleźć sposób na szczęście w związkach, po których później długo cierpiałam. 

W różnego rodzaju dyscyplinach sportowych czy nocnych imprezach. 

Aby być akceptowaną przez rówieśników, łamałam swoje zasady i zapominałam o wartościach, których od małego uczyli mnie moi rodzice. 

Z roku na rok, było coraz gorzej. Przez złe wybory byłam poraniona.

Nieważna była dla mnie nauka, przez co miałam problemy w szkole.  

O chodzeniu do kościoła to już w ogóle nie było mowy, a Ci wszyscy katolicy to byli jacyś nawiedzeni w tamtym czasie dla mnie. 

Może tak jak ja teraz dla Was.

Jeszcze w szkole średniej zostałam mamą. 

W wieku 20 lat urodziłam syna, którego wychowywałam samotnie.

Borykałam się z różnego rodzaju problemami, czułam się  nierozumiana, nieszczęśliwa, aż do tego dnia....

I tu zaczyna się moja przygoda z Bogiem, która trwa do dziś.

Zapraszam Was serdecznie do obserwowania mojego bloga 😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawalczcie o swoje dzieci

To będzie taki trochę inny post z przesłaniem dla tych wszystkich rodziców, którzy mają nastoletnie dzieci, które pogubiły się w tym naszym ...