piątek, 28 lipca 2023

Kurs Alfa, weekend ...

Po tym całym zdarzeniu jeszcze bardziej chciałam należeć do Jezusa i chętniej uczestniczyłam w kursie Alfa.

Regularnie uczęszczałam na cotygodniowe spotkania, zdobywałam coraz więcej wiadomości na temat tego, że Jezus żyje, jest tu i teraz z nami.

Pomimo tego, że nadal nie byłam taka otwarta do ludzi, to już coraz częściej brałam udział w dyskusji. 

Zadawałam pytania. Chciałam poznać mojego Boga.

W połowie kursu organizowany był tzw. weekend Alfa. Był to trzydniowy albo dwudniowy wyjazd.

Uczestniczyłam w nim i bardzo mi się podobało. 

Podczas tego weekendu również można było skorzystać ze spowiedzi oraz modlitwy wstawienniczej.

Podczas modlitwy wstawienniczej poczułam przenikanie Ducha Świętego, czułam  jak ogarnia mnie miłość i pokój.

Wróciłam do domu napełniona Bożą miłością, czułam się bezpieczna i pełna spokoju.

Potem było kolejne spotkanie. 

Ludzie opowiadali o swoich przeżyciach, o darach które dostali od Pana np. o darze języków czy uzdrowieniu z chorób i nałogów.

Mi mój Pan dał coś pięknego.

Od wielu lat byłam zniewolona i przeklinałam tak jakby to słowo na „k” to był przecinek.

Rodzina zwracała mi uwagę, ale ja nawet tego nie słyszałam. Darem, który otrzymałam od Jezusa był nowy język.

Oczywiście nie zauważyłam go od razu, tak naprawdę to zwróciłam uwagę na to, że podczas rozmowy co chwilę miałam odruch wymiotny. 

To mój Bóg za każdym razem jak chciałam przekląć zamieniał go na ten odruch. Bóg włożył w me usta nowe słowa i całkowicie przestałam przeklinać. 

To był ten pierwszy cud który otrzymałam od Niego, po tym jak oddałam mu swoje życie.

Po weekendzie zaproszeni zostaliśmy wszyscy na uwielbienie, które odbywało się co tydzień. 

Mogliśmy wtedy poznać nowych ludzi, wspólnie uwielbiając Boga i słuchając nauczania.

Tak kurs Alfa dobiegł końca i zostaliśmy członkami wspólnoty.

To był najlepszy okres mojego życia, który trwa do dziś.

Zrozumiałam wtedy jaki Bóg musi być cierpliwy, a dlaczego ...

Kiedy wprowadziliśmy się na osiedle miałam 5 lat. 

Codziennie koło mojego domu przechodziła siostra Róża, którą brałam za rękę i szłam do salek, które mieściły się na dole w jednej części starego kościoła. 

Uwielbiałam słuchać nauczania i opowieści o Jezusie, Jego mamie Maryi, Józefie o wszystkim. 

Byłam od najmłodszych lat wrażliwa na czyjąś krzywdę, biedę itp. 

Jeszcze na początku szkoły podstawowej czułam, więź z Bogiem, później jednak różne doświadczenia, nie zawsze miłe przeżycia oddaliły mnie od Niego. 

Pamiętam, że jeszcze w wieku 12 lat kolega i koleżanka z klasy, zaprosili mnie na spotkanie Oazy, która odbywała się właśnie w tych salkach, w naszym kościele. 

Pamiętam jak wszystkie dzieci ustawiły się w okrąg, osobę, która grała na gitarze, wszyscy śpiewali piosenki. 

Potem zaczęli wydobywać z siebie jakieś nie do końca rozumiane przeze mnie dźwięki, których nie  rozumiałam. 

Przestraszyłam się  i już nigdy tam nie poszłam.

Tak Bóg jest cierpliwy... 

Zaprowadził mnie tam po 16 latach, a ...

Tak naprawdę, przed projekcją filmu pt. „ Jezus” i zaproszeniem na kurs Alfa wydarzyło się coś jeszcze.

Był czerwiec 2004 r. razem z moim synem  poszłam na zorganizowany w lasku na naszym osiedlu „Dzień dziecka”. 

Nagle oboje usłyszeliśmy piękny śpiew. 

Razem postanowiliśmy iść za jego głosem i stało się coś pięknego. Idąc za muzyka doszliśmy do naszego kościoła, przed którym zespół muzyczny uwielbiał Boga.

Później zdałam sobie sprawę, że było to Święto Zesłania Ducha Świętego.

Czyż Bóg nie jest wielki, dobry i taki cierpliwy 😊

Pomimo mojej grzeszności i tego wszystkiego co przez te wszystkie lata zrobiłam złego zawołałam mnie ponownie i do tego samego miejsca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Misja opiekun

Ponad rok nie mogłam znaleźć pracy. Zaczęłam upadać na duchu, załamałam się. Tydzień przed znalezieniem pracy zawołałam do Boga, że nie daję...